Dylan i Ja
 
 

Odczuwalna obecność Dylana

Myli się ten, kto sądzi, że program Bogusława Nowickiego "Dylan i ja" w sensie treściowym przypomina takie albumy, jak "Tylko Dylan" Martyny Jakubowicz czy "Dylanesque" Bryana Ferry’ego. W trakcie koncertu, który uświetnił trzeci dzień XXXV Dni Muzyki "Jeunesses Musicales", zabrzmiały jedynie trzy piosenki amerykańskiego barda ("Duquesne Whistle", "Just Like A Woman", "Blood In My Eyes") w tłumaczeniu artysty. Mimo to w czasie tego niemal dwugodzinnego występu czuło się non stop duchową obecność twórcy "Ciężkiego deszczu".

Bogusław Nowicki opowiadał, jak piosenka "Just Like A Woman" zainspirowała go do napisania przekornej "Brzydkiej dziewczyny", a utwór "Przypadek" był jego własną wersją "Angeliny". Zresztą, nasz twórca w swoich utworach porusza podobne problemy, co jego amerykański kolega po fachu: Bóg, miłość, los człowieka, jego miejsce w świecie.

W sobotni wieczór oprócz wymienionych wcześniej piosenek usłyszeliśmy "Poszukiwania", "Drzewo jak drzewo", "Uśmiechnięte dziewczyny", "Wszystko to moje", "Czas dobrych zmian", "To, co pierwsze", "Śpiew to życie", a podstawową część koncertu zakończył "Wóz". Na bis natomiast zabrzmiał największy przebój artysty, czyli "Gawędziarz.

Nie sposób nie wspomnieć o towarzyszących Bogusławowi Nowickiemu muzykach, Macieju Taladze (gitara) i Marku Stefankiewiczu (fortepian), którzy swoim akompaniamentem dodali tym utworom dodatkowych barw. Ogromnie cieszy fakt, że trzeciego dnia "Jeunesses Musicales" jedną trzecią widowni stanowiła młodzież, która miała niepowtarzalną okazję, by zetknąć się z twórczością tak inną od tego, co można zazwyczaj usłyszeć w komercyjnych rozgłośniach radiowych.



Copyright © 2012 Teatr Sztuk w Jaworznie | site created by Ramon & modified by Tomek