Piosenka odkopana - relacja
 
 

Zapach jałowca w powietrzu

29 września mieszkańcy Jaworzna znów spotkali się, by wspólnie śpiewać utwory znane, lubiane i, co najważniejsze, wyłącznie polskie. Tym razem odbyło się to jednak nie w Teatrze Sztuk, ale w Hali Widowiskowo-Sportowej, a kolejna odsłona "Piosenki Odkopanej" zainaugurowała "Tydzień Seniora w Jaworznie". Zebranych powitał dyrektor MCKiS Sebastian Kuś, po czym głos zabrali Paweł Silbert, Monika Bryl i Tadeusz Kaczmarek. Prezydent miasta mówił, że do roli osoby starszej tak naprawdę przygotowujemy się przez całe życie i życzył seniorom, by każdy dzień spędzali tak aktywnie, że wieczorem będą zasypiać zmęczeni, ale dobrym zmęczeniem. Pani wiceprezydent wyraziła nadzieję, że "Tydzień Seniora" wpisze się na stałe w kalendarz imprez kulturalnych miasta, zapraszała także na wydarzenia, które będą miały miejsce w weekend. Tadeusz Kaczmarek natomiast, patrząc na widzów, licznie wypełniających widownię, wyznał, że czuje się jak w trakcie Koncertu Noworocznego. Następnie dwójce seniorów wręczono symboliczne klucze do miasta, na scenie pojawili się wykonawcy i rozpoczęła się siedemnasta odsłona "Piosenki Odkopanej".

Usłyszeliśmy przeboje z repertuaru Hanny Banaszak ("W moim magicznym domu", "Jesienny pan"), Maryli Rodowicz ("Do łezki łezka", "Remedium"), Magdy Umer ("Czas rozpalić piec"), Elżbiety Adamiak ("Jesienna zaduma"), Haliny Frąckowiak ("Panna pszeniczna"), Heleny Majdaniec ("Rudy rydz"), Sławy Przybylskiej ("Cygańska ballada"), Zdzisławy Sośnickiej ("Żegnaj lato na rok"), Anny Jantar (""Cygańska jesień"), Małgorzaty Zwierzchowskiej i Olka Grotowskiego ("Jesień idzie"), Tadeusza Woźniaka ("Zegarmistrz światła"), Czesława Niemena ("Wspomnienie"), Marka Grechuty ("Dni, których nie znamy"), Andrzeja Rybińskiego ("Nie liczę godzin i lat"), Czerwonych Gitar ("Płoną góry, płoną lasy", "Dozwolone od lat osiemnastu"), Skaldów ("W żółtych płomieniach liści", "Prześliczna wiolonczelistka"), Pod Budą ("Bardzo smutna piosenka retro") oraz Waweli ("Zostań z nami melodio").

"Wspomnienie", "Nie liczę godzin i lat", "W żółtych płomieniach liści" i "Prześliczną wiolonczelistkę" śpiewał Jerzy Liszka, "Płoną góry, płoną lasy" wykonał grający na basie Krzysztof Przeniosło, Marek Długopolski zaśpiewał "Zegarmistrza światła", Maciej Talaga dla siebie zarezerwował "Jesienną zadumę", a rudowłosa Mira czarowała swoim wokalem w takich utworach, jak "Remedium", "Czas rozpalić piec" czy "W moim magicznym domu".

Nie zabrakło gości – zjawiskowo wyglądająca Martyna Pluta rozgrzała widzów swoim wykonaniem "Cygańskiej jesieni" (śpiewała także "Jesiennego pana"), doskonale znany jaworznickiej publiczności Sargis Davtyan sprawił, że zawarte w "Dniach, których nie znamy" pytania natury egzystencjalnej zabrzmiały jeszcze mocniej, w "Czas rozpalić piec" na gitarze zagrał syn Macieja Talagi, Jacek, a prawie na zakończenie koncertu na scenie pojawił się Jan Wojdak, by wspólnie z wszystkimi widzami (chór ten roboczo i żartobliwie zarazem nazwano "Echo Seniora") zaśpiewać "Zostań z nami melodio" Waweli.

Obowiązki konferansjera, tradycyjnie, pełnił Maciej Talaga, który z humorem zapowiadał kolejne piosenki, zachęcał publiczność do aktywności ruchowej w trakcie utworów ("można się gibać"), a także opowiedział o tym, jak to na ulicy Sienkiewicza wzięto go za... Jerzego Liszkę.

Półmrok, blask świec, stosowna do pory roku dekoracja sceny – wszystko to sprawiło, że w czwartkowy wieczór każdy z widzów z pewnością czuł w powietrzu zapach jałowca, o którym mowa w "Cygańskiej balladzie" i "Cygańskiej jesieni".



Copyright © 2012 Teatr Sztuk w Jaworznie | site created by Ramon & modified by Tomek