Stacja marzenia
 
 

Dorosłe pytania

Czy brak zawsze jest czymś wyłącznie złym? Czy da się uciec od swojego przeznaczenia, zwalczyć swoją naturę? Czy, mając na pierwszy rzut oka wszystko, można czuć się nieszczęśliwym? Te, całkiem dorosłe, pytania stawiają w swoich opowieściach dla dzieci Magdalena Stoch ("Historia Myszki Franciszki"), Margarita del Mazo ("Maska lwa") i Malina Prześluga ("Bajka o Rybce Huhu Czacza Pstryk"). Te trzy teksty złożyły się na spektakl "Stacja marzenia", którego premiera odbyła się 8 stycznia w Teatrze Sztuk. Reżyserująca przedstawienie Barbara Wójcik-Wiktorowicz znalazła dla opowieści trzech autorek bardzo interesującą formę, jej autorstwa są także pomysłowe, spinające całość prolog oraz finał. Ci, którzy pamiętają "Czerwone serce", wiedzą, że z pewnością nie będą mogli narzekać na brak atrakcji. Aż trudno uwierzyć, że tak wiele można powiedzieć i pokazać na scenie w ciągu niecałej godziny. Ciekawe rekwizyty, sugestywne kostiumy, piękne, budujące klimat kolejnych scen światło, zabiegi metateatralne i grana na żywo muzyka – to tylko niektóre elementy spektaklu. Pisząc o grze aktorskiej, nie jestem w stanie wyróżnić jednego czy nawet kilkorga wykonawców z grupy "Grochy i Groszki". Jedni grają mniejsze role, inni większe, ale - jak w każdym prawdziwym teatrze - na scenie tworzą jeden organizm i trudno wyobrazić sobie "Stację..." bez któregokolwiek z nich. "Stacja marzenia" to idealna propozycja zarówno dla młodych widzów, jak i dla dorosłych, którzy chcą znaleźć w sobie na powrót skłonne do wzruszeń dziecko.

Tomasz Klauza



Copyright © 2012 Teatr Sztuk w Jaworznie | site created by Ramon & modified by Tomek