TyJaMy
 
 

Opowieść o różnych odcieniach miłości

Projekt "TyJaMy czyli Niewykorzystane Fragmenty Listów", inaugurujący XXXIV Dni Muzyki "Jeunesses Musicales", z powodzeniem mógłby zostać zaprezentowany również w ramach Spotkań Teatralnych. To, co zobaczyliśmy w czwartkowy wieczór w Teatrze Sztuk, nie było zwykłym występem czy recitalem, ale widowiskiem o wyraźnie teatralnym charakterze. Była scenografia (koperty, maszyna do pisania), tekst, czytany przez lektora (obdarzony świetnym głosem Michał Staszczak) i kilkanaście zaśpiewanych z aktorskim zacięciem piosenek, które układały się w opowieść o różnych odcieniach miłości.

Spektakl to stara jak świat historia męsko-damskich perypetii, nie wolna od źle ulokowanych uczuć i nieodwzajemnionej miłości. Gdy wreszcie uda się kogoś spotkać, stabilizacja w związku okazuje się być sporym wyzwaniem. Pojawia się zazdrość (ona otwiera jego listy "w obawie, że od innej"), a powodem awantury może być drobiazg (ona nie gasi światła, wychodząc z domu). W jednej z piosenek mamy do czynienia z odwieczną opozycją serca i rozumu (okraszone nieco turpistyczną metaforyką "Na co nam to"), a w "Jedna nam dola" pojawia się coś, co można określić mianem "krajobrazu po kłótni". "Nie chcę tą być" jest utworem lżejszym, ale ta forma przecież wcale nie unieważnia wagi poruszanej kwestii.

Na scenie - siedmiu muzyków. Trudno sobie wyobrazić "Jedna nam dola" pozbawione klawiszowego galopu Pawła Kukli, a inne piosenki bez potężnego brzmienia gitary (Jacek Długosz) i perkusji (Michał Pamuła). W centrum – ona, Beata Banasik (wspomagana wokalnie przez Edith Wilk). Sceniczny kameleon. Prawdziwe zwierzę estradowe. Charyzmatyczna liderka, która swój głos traktuje jak jeszcze jeden instrument. Drapieżna ("Na co nam to"), a po chwili – liryczna ("Przechodzień pan", "Kocham cię przez przypadek", "Nie złość się") i figlarna ("Nie chcę tą być"). Rewelacyjna dykcyjnie – niektóre wersy śpiewa z zawrotną prędkością, ale można zrozumieć każde słowo. Nie dziwi więc frenetyczna reakcja publiczności, wyrażającej swój podziw oklaskami jeszcze przed końcem utworów. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że wkrótce te piosenki ukażą się na płycie.

Tomasz Klauza



Copyright © 2012 Teatr Sztuk w Jaworznie | site created by Ramon & modified by Tomek