Spotkanie z Dariuszem Duszą
 
 

Z dystansem i humorem

Tegoroczny Art Tranzyt rozpoczął się od spotkania autorskiego z Dariuszem Duszą, połączonego z promocją jego książki "Jestem ziarnkiem piasku". Na powstanie autobiografii miała wpływ... pogoda. Mianowicie pomysł na tom wspomnień pojawił się w trakcie ubiegłorocznych, letnich upałów, gdy było zbyt gorąco na granie, ale można było pisać. Sam autor przyznał, że było to już jego drugie podejście do stworzenia autobiografii (pierwsze miało miejsce kilka lat wcześniej, efekt był taki, że rzecz podobała się jedynie Walterowi Chełstowskiemu). Dariusz Dusza uprzedził, że ci, którzy oczekują w tych wspomnieniach polityki, pikantnych czy mrożących krew w żyłach historii, mogą poczuć się lekko zawiedzeni. W "Jestem ziarnkiem piasku" najważniejsza jest muzyka. Książka jest opowieścią o chłopaku z Gliwic, który w bardzo krótkim czasie osiągnął sukces. Był liderem Śmierci Klinicznej – prawdziwie polskiego zespołu punkowego, który nie był rodzimą kopią Discharge czy Exploited. Sławę przyniosły mu także występy z zespołem Shakin’ Dudi (zdjęcie na okładce pochodzi z jednego z koncertów), świetnie przyjętym nawet na festiwalu w Jarocinie. W trakcie spotkania Dariusz Dusza opowiadał o czasach, gdy muzycy ćwiczyli sześć dni w tygodniu, festiwalowa publiczność równie uważnie słuchała prób, co koncertów, a interwencja jednego człowieka mogła skazać piosenkę na nieistnienie (jak miało to miejsce w przypadku "Naszej Edukacji" Śmierci Klinicznej). Wspominał także o cenzurze, która miała zastrzeżenia do tekstu "Zastanów się, co robisz", a która, w jakiejś formie, przetrwała do dzisiaj (utwór "Chociaż raz, jeden raz" Dżemu z 2000 roku nie mógł pojawić się w rozgłośniach komercyjnych, bo w tekście była mowa o "pigułkach białych dwóch"). Mówił również o tym, jak pisze się teksty dla innych wykonawców (m.in. Lora Szafran, Bracia, Habakuk) i okresie, gdy pieniądze się skończyły i na początku lat dziewięćdziesiątych trzeba było iść do pracy w firmie. A wszystko to okraszone było poczuciem humoru i dystansem do takich słów, jak "sukces" czy "kariera".

Dopełnieniem wieczoru był pokaz dokumentu, poświęconego Trójmiejskiej Scenie Alternatywnej, którego autorem był obecny na spotkaniu Yach Paszkiewicz (film powstawał pięć lat). Oprócz tego zgromadzeni w Galerii Sektor I obejrzeli m.in. klipy do utworów "Sirens" Pete True i "Francuska miłość" Czarno-Czarnych (oba autorstwa Paszkiewicza) oraz animowany teledysk do "Deszczu na betonie" Taco Hemingwaya.



Copyright © 2012 Teatr Sztuk w Jaworznie | site created by Ramon & modified by Tomek